Człowiek.Ten blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Polska2019.08.01 09:14

W imię czego ta ofiara?

 
 
Znowu pochwała samobójstwa.
 

Zawsze, gdy wstaję rano (4-5 godzina), włączam TVP Info. Nie dla informacji, ale dlatego, że tam jest godzina. Nie posiadam żadnej kablówki, ani cyfry, a tylko telewizję naziemną. A na Polsacie godzina pojawia się dopiero od 6. Nic nie ma w pisaickiej tv wartościowego, ale dzisiejszy program to chyba planowali jacyś zboczeńcy. Wręcz nekrofile. Od rana zachwycają się samobójczym zrywem, jakim było powstanie warszawskiem. Wiem, że spór trwa i dzisiaj będzie mnóstwo dyskusji na ten temat. Dlatego samego powstania miałem nie ruszać, ale redachtorki od rana mnie zirytowały. Tekst powstaje bez żadnego przygotowywania, dlatego nie będzie w nim opisu samego przebiegu walk, bo co ru opisywać? Bohaterstwo powstańców i ignorancja dowódców? Dlatego notka może chwilami wydawać się nawet chaotyczna, ale postaram się nad tym zapanować.

A należy pamiętać, że do powstania parli głównie zawodowi wojskowi, jak Monter, Bór czy Niedźwiadek. I okazali się dyletantami wojskowymi. Ja tylko zasygnalizuję kilka błędów. Wielkim błędem było nierozpoznanie sił i zamiarów przeciwnika. Źle skalkulowano siły Niemców, strzegących najważniejszych obiektów w Warszawie, a powstańcy byli słabo uzbrojeni (jaki kretyn podjął decyzję o wyprowadzeniu większości karabinów maszynowych poza Warszawę-było to bodaj w lipcu?). Przykładem niech będzie Okęcie, tam Polacy ponieśli ciężkie straty.

Straszliwym błędem dowódców powstania, głównie Montera, było pozostawienie cywili w mieście, a nawet wciąganie ich do walki. Takie akcje Niemcy traktowali jak dywersję i przez to mordowali "na potęgę" "czyszcząc" całe połacie miasta. Samo Monter przeżył wojnę. Gdy tylko dowódcy powstania poczuli się zagrożeni sami, to skapitulowali. Czyli nie liczyli się z życiem innych Polaków, a tylko ze swoim. Za to powinni znaleźć się na listach hańby antynarodowej.

Za największych winowajców uważam Antoniego Chruściela, Leopolda Okulickiego i chwiejnego Tadeusza Komorowskiego. Dwaj pierwsi to chyba byli jacyś psychopaci. A o to słowa wariata Okulickiego:

"Musimy stoczyć wielką bitwę o Warszawę, i to niezależnie od ceny. Niech się walą mury, niech płynie krew. Tylko nasza walka, nasza śmierć, nasza ofiara może zmienić stanowisko wielkich mocarstw."

- ten tekst świadczy o tym, że dowództwo AK w Warszawie chyba wiedziało, że Polska już została sprzedana. I to "nasza śmierć" brzmi żałosnie. Bo w powstaniu zgineło ponad 200 000 innych. Tacy jak Okulicki, Chruściel, czy Bór dbali o swoje dupu (nie wykropkowuję tego staropolskiego słowa, bo niby synonim "tyłek" dla mnie brzmi kretyńsko).

Teraz jeszcze kilka faktów świadczących o dyletantyzmie dowódców. Bór Komorowski nie nadawał się do swojej funkcji. Był zbyt chwiejny. A jeśli już powstanie wybuchło to dowódcy powinni zginąć na barykadach, a nie tchórzliwie kapitulować dopiero wtedy, gdy sami poczuli się zagrożeni.

Powstanie było planowane, ale sama Warszawa miała być z niego wyłączona (stąd wyprowadzenie broni maszynowej z miasta). Okulicki to ignorant, któy twierdził, że po zamachu na Hitlera, armia niemiecka pójdzie w rozsypkę, czyli żadnego rozpoznania nie zrobiono. Kto tych ludzi zrobił oficerami? Najrozsądniejszy w kierownictwie był cywil Delegat Rządu jankowski, któy uważał, że powstanie można zacząć, gdy Niemcy będą uciekać z Warszawy. Ale liczył na to, że powstańców wspomoże lotnictwo aliantów zachodnich i siły lądowe Armii Czerwonej. Nie mam pojęcia na czym opierano marzenia o tym drugim? Jaki interes miał Stalin? Po co miał stosować represje, skoro Polacy sami dali pretekst Niemcom? Zwłaszcza, że przygotowania do powstania powstawały, ale laianci wielkiego pojęcia o tym nie mieli. Stąd "podpuszczanie" AL (dla tych, którzy wartościują polską krew polecam piosenkę Przemysława Gintrowskiego "Dylemat").

Szef wywiadu AK pułkownik Kazimierz Iranek Osmecki informował, że do Warszawy ściągają doborowe jednostki pancerne SS "Wiking" i "Totenkopf". Poza tym, w okolicach Warszawy znalazła się Dywizja Pancerno Spadochronowa Herman "Goering". Okulicki te informacje zlekceważył. Czyje interesy on reprezentował, bo na pewno nie narodowe polskie.

Co gorsza, to taki Chruściel zdawał sobie sprawę z kiepskiego uzbrojenia, ale uważał że sprawę rozwiążę wkroczenie Armii Czerwonej. Skąd mu się to brało? Zwłaszcza, że nie było żadnego porozumienia z Sowietami?

Dowództwo ogłasza moblizacje, którą potem chwiejny Komorowski odwołuje. I to ma być przywódca? Taki niezdecydowany? Taka chwiejność jest gorsza niż zła decyzja. A dlaczego w końcu powstanie zaplanowano o 17? To chyba wiedzą tylko ci wariaci, którzy taką decyzję podjęli. W ten sposób pozbyli się ewentualnego elementu zaskoczenia. Jakby Niemcy nie mieli agentów.

Przed wybuchem Powstania, w Warszawie pojawia się Jan Nowak Jeziorański, który wyjaśnia już wprost to o czym dowództwo i tak powinno wiedzieć. Że Polska będzie stalinowska. Na spotkanie, wiezie Kuriera łączniczka, która prosi go o wyperswadowanie dowódcom decyzji o wybuchu.

31 lipca zarządzono głosowanie. Większość oficerów AK jest przeciwko powstaniu. Ale szalony Okulicki nie odpuszcza. Wrzeszczy na Bora, a w czasie wojny krzyczeć na zwierzchnika? Okulickiego wsparł Chruściel, który podał kłamliwą informację, że Armia Czerwona zrobiła wyło i zaraz wejdzie do Warszawy.

Szew wywiadu Osmecki próbował jeszcze odwrócić sytuację, ale już rady nie dał. I powstanie nwybuchło. A pierwsze strzaly padły już po 14.

Skutki znamy. Ponad 200 000 polskich trupów, co ułatwiło poten Stalinowi opanowanie Polski. Rękami polskich przygłupich dowódców (pośrednio) i Niemców, pozbył się części problemów, którzy Ci ludzie mogli mu sprawić. I ten czas można uznać za koniec starej prawdziwej Polski (lepszej lub gorszej, ale jednak Polski). To co zostało to jakaś hybryda.

Tym tekstem nie chcę atakować samych powstańców, któzy do dziś staja się elementem manipulacji. Opowiadają często o walkach z jakąś dziwną radością (acz nie wszyscy). Cóż, chwali się ich, słucha w mediach-to im imponuje chyba.

I do tego infantylne piosenki: "Pałacyk Michla, Żytnia, Wola..." czy "...bo na tygrysy mają visy...". To promowac może tylko jakiś zboczeniec.

A posyłanie na śmierć dzieci? Potępia sie róznych rebeliantów z innych części świata (jak Joseph Kony z Ruchem Bożego Oporu [czy jakoś tak] z Ugandy, lub Abimael Guzman ze Świetlistego Szlaku. Ich potępia się za tworzenie żołnierzy z dzieci, a jednocześnie hipokryci zachwycają się dziećmi w Powstaniu Warszawskim.

Cześć i chwała bohaterm, a niesława tchórzliwym i głupim (wręcz szalonym, faktycznie antypolskim) dowdcom. Takie nazwiska jak Komorowski, Chruściel, czy Okulicki powinni być zapomniani, bo chwalić się przed światem debilnymi przywódcami?

 

 
782 odsłony  średnio 4,6 (7 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: Powstanie Warszawskie.
Re: W imię czego ta ofiara?   
Provincjal, 2019.08.01 o 12:34
5*
W całej rozciągłości się zgadzam, dzisiaj POtomkowie tych "nieudaczników"
gloryfikują te łachmyty, bo dla tych emigracyjnych psów każda przegrana Polaków przybliża ich do polin !
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: W imię czego ta ofiara? 
Wican, 2019.08.01 o 13:11
Gdyby Bór i Monter mieli honor, to każdy z nich palnąłby sobie w łeb, widząc skutki własnych decyzji.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: W imię czego ta ofiara?   
Jasiek, 2019.08.04 o 10:09
"W imię czego ta ofiara?"

To zależy od mądrości etapu :-(
Teraz jest etap Międzymorza oddzielającego Rosję od Europy. PW wpisuje się w tę mądrość, bo było zorganizowane przeciwko sovietom i szkopom.
Niestety, to nie Polacy decydują jaka jest mądrość etapu. Nie decydujemy także o doborze środków do jej realizacji. Potrzebni "Wyklęci"? To są. Potrzebne PW? To Okulicki wrzeszczy. Potrzebna kolorowa rewolucja? To się robi "Solidarność"

A do czego to wszystko potrzebne? Powód jest jeden. Walka o Eurazję i jej zasoby ludzkie i surowcowe. Toczą ją USA, Niemcy, Rosja, Chiny, syjoniści, banksterka, loże. Walka jest oczywiście na różnych płaszczyznach, nie tylko militarnej.
Polska służy najczęściej do odciągania Rosji od jej zamierzeń. I to już od kilkuset lat. PW to tylko pewien etap.

A za wpis oczywiście 5*

Ukłony
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Wojna polsko-bolszewicka-zakończenie
Ikulalibal → Wican
Re: Wojna polsko-bolszewicka-zakończenie
Wican → Ikulalibal
Re: Wojna polsko-bolszewicka-zakończenie
Ikulalibal → Wican
Re: Wojna polsko-bolszewicka
Ikulalibal → Wican
Re: Wojna polsko-bolszewicka
Wican → Ikulalibal
Re: Wojna polsko-bolszewicka
Ikulalibal → Wican
Re: Wojna polsko-bolszewicka
Ikulalibal → Wican
Re: Wojna polsko-bolszewicka
Wican → Ikulalibal
Re: Wojna polsko-bolszewicka
SZS → Ikulalibal
Re: Wojna polsko-bolszewicka
Jasiek → Wican
Re: Wojna polsko-bolszewicka
Jasiek → Ikulalibal
Re: Wojna polsko-bolszewicka
Ikulalibal → Wican
Re: Literatura i film
Wican → Jasiek
Re: Literatura i film
Jasiek → Wican
więcej…